Kwestia kotłowni przyblokowych

Kwestia kotłowni przyblokowych

Po zapoznaniu się z dokumentacją i skonsultowaniu ze specjalistami z tej branży, moim zdaniem rozsądne rozwiązanie na chwilę obecną to:
– przyjęcie propozycji 10% obniżki cen (bez wydania 1 zł z naszej kieszeni na inwestycje) ze strony Duon Praszka Sp. z o.o. – z pisma wynika, że oszczędności i obniżka wynikać będzie z inwestycji jaką na swój koszt wykona Duon w ekonomizery,
– podjęcie uchwały na Walnym Zgromadzeniu o wydzieleniu z obecnego Funduszu remontowego tzw. funduszu celowego w wysokości kilku procent na rzecz ewentualnej inwestycji w przyszłości w zmianę/modernizację systemu ogrzewania.

Ogrzewanie – nasza sprawa…
Dziś podobnie jak i 12 czerwca miało miejsce spotkanie dotyczące projektu jaki „wypłynął” w zeszłym roku na Walnym Zgromadzeniu Członków Spółdzielni za sprawą grupy inicjacyjnej pod przewodnictwem Pana Józefa Smolnika . Nie ukrywam, że bardzo chciałem być na dzisiejszym spotkaniu i zabrać głos – niestety życie płata nam figle i ważna sprawa rodzinna zadecydowała o mojej nieobecności.
Niemniej jednak, biorąc pod uwagę swego rodzaju obowiązek jaki wynika z działalności naszego Stowarzyszenia „Krajowe Porozumienie Mieszkańców” (dawniej lokalny NPM) czuję, że powinienem podzielić się z Państwem moją wiedzą i opinią w tym temacie.
Moim zdaniem…
Projekt jaki nam przedstawiono jest w miarę sensowny, jednak pytanie jakie powinniśmy sobie postawić i na jakie odpowiedzieć to: czy stać nas – mieszkańców – na taką inwestycję?
W mojej ocenie nie. Kredyt jaki Spółdzielnia ma zaciągnąć na inwestycję jaka zwróci się – w mojej ocenie – realnie po 7-8 latach będzie stanowił bardzo duże obciążenie dodatkowe (kilkadziesiąt złotych miesięcznie), wstrzyma wszelkie inwestycje z funduszu remontowego na długi okres czasu.
Co więcej biorąc pod uwagę wynikające z wypowiedzi Prezesa Zarządu(na łamach NTO) zadłużenie jakie już w spółdzielni istnieje w kwocie 1,2mln nikt nie daje gwarancji, że wszyscy będziemy regulować nasze zobowiązania co w efekcie …. Każdy może dopowiedzieć sobie sam. Moim zdaniem nikt nie da nam gwarancji co do efektu tej ogromnej inwestycji, a pamiętajmy że już raz za podobną inwestycję zapłaciliśmy i ciągle płacimy – o tym więcej poniżej.
Moim zdaniem rozsądne rozwiązanie na chwilę obecną to:
– przyjęcie propozycji 10% obniżki cen (bez wydania 1 zł z naszej kieszeni na inwestycje) ze strony Duon Praszka Sp. z o.o. – z pisma wynika, że oszczędności i obniżka wynikać będzie z inwestycji jaką na swój koszt wykona Duon w ekonomizery,
– podjęcie uchwały na Walnym Zgromadzeniu o wydzieleniu z obecnego Funduszu remontowego tzw. funduszu celowego w wysokości kilku procent na rzecz ewentualnej inwestycji w przyszłości w zmianę/modernizację systemu ogrzewania.
Efekt jakie go się po takich działaniach spodziewam:
– po pierwsze wszyscy odczujemy 10% obniżkę cen od razu w naszych portfelach bez wydawania złotówki i obciążania się wielomilionowym kredytem na kilka lat,
– po drugie nie ponosząc dodatkowych kosztów „uzbieramy” kapitał na ewentualną modernizację/zmianę systemu jeśli okaże się, że umowa z Duon nie spełnia jednak w dłuższym czasie naszych oczekiwań lub pojawi się ( a tak zapewne się stanie) jakaś nowa technologia, która rozwiąże nasze problemy w bardziej efektywny sposób i być może mniej kosztowny,
– po trzecie nie wstrzymujemy większych inwestycji typu malowania, remonty dróg, chodników, bloków z Funduszu remontowego,
– po czwarte – cóż tutaj bierze górę moja nieufność wobec systemu i sposobu rozliczania – nadal mamy możliwość odniesienia kosztów jakie otrzymamy w rozliczeniach do kosztów jakie publikuje URE odnośnie cen Duon Praszka Sp. z o.o. i właściwej ich ceny.
Zgadzam się, że Duon mogło i powinno/powinien dużo wcześniej podjąć jakiekolwiek działania aby nam „ulżyć” i nasze władze lokalne mając swój udział w tym przedsiębiorstwie powinny podejmować takie starania wcześniej. Rozumiem jednak, że w biznesie tak to już jest – to zwykły, biznesowy rachunek zysków i strat wymusza działania.
Teraz trzeba tylko nawiązać dialog miedzy Spółdzielnią i Duon, a może się okazać, że da się coś jeszcze wycisnąć i zyskać dla mieszkańców spółdzielni. To niewątpliwie pozytywny aspekt tego projekt.
Dlaczego tak, a nie inaczej…
Dzięki uprzejmości Pana Smolnika jak również (co nie ukrywam wprawiło mnie w niemałe zdumienie – ale pozytywne) Zarządu Spółdzielni otrzymałem materiały jakie przygotowali przedstawiciele/projektanci firm zainteresowanych realizacją tej niemałej planowanej inwestycji.
Miałem możliwość porozmawiać telefonicznie z jednym z Panów projektantów i zadania mu pytań, na które w większości udzielił mi odpowiedzi, miałem również możliwość zweryfikowania tych ofert z niezależnymi znanymi mi specjalistami.
Co by o mnie nie mówić – na kotłowniach to ja się nie znam i udawał tego nie będę, dlatego korzystam z wiedzy mądrzejszych ode mnie w tym temacie i bardziej doświadczonych. Nie miałem zgody na dalsze rozpowszechnianie prac jakie otrzymałem dlatego zapytałem moich specjalistów tylko o kilka spraw, które wydawały mi się istotne, a budziły moje wątpliwości – dobór kotłów, koszty serwisu, niezawodność proponowanych rozwiązań, faktyczne koszty budowy (tzw. rynkowe) i dobór samego rozwiązania.
Co do samych technicznych aspektów – w świetle podanych symboli i nazw oraz zastosowania – moi specjaliści zdecydowanie bardziej przychylnie spojrzeli na ofertę z Kędzierzyna pozytywnie oceniając zarówno rodzaj kotłów jak i chęć tej firmy do rozmowy o innym alternatywnym źródle ogrzewania. Nie będę ukrywał, że sugerowali inne rozwiązania techniczne i negowali samą zasadność inwestycji (zmiana gazu na gaz) na taką skalę jak i szacowane koszty zawarte w obu ofertach – dziwnie zbliżonych do siebie.
Niestety okazało się, że w ocenie tych ludzi jak i po wykonaniu przeze mnie kilku telefonów do losowo wybranych firm – koszty inwestycji w ich ocenie nie za bardzo pokrywają się z tym co otrzymaliśmy. Są o około 20 % wyższe , a w kwestii serwisu pogwarancyjnego stawka jest o 100% wyższa niż ta jaką otrzymałem od projektanta z Opola.
Jedna z osób z jakimi rozmawiałem zwróciła mi również uwagę, że w ofertach zapewne zawarte są koszty inwestycji, a nie całkowite koszty tego rozwiązania jakie niewątpliwie powstaną po stronie Spółdzielni jako samodzielnego zarządcy systemem grzewczym (utworzenie i utrzymywanie rezerwy na naprawy, koszty obsługi, UDT i inne).
Jednakże system faktycznie może wygenerować oszczędności realne na poziomie od 10% do 20% maksymalnie do obecnego stanu.
W trakcie mojej prostej analizy przedstawionych wyliczeń finansowych zauważyłem, że faktyczny okres zwrotu inwestycji i efekt ekonomiczny jest nieco inny niż ten przedstawiony – mianowicie zwrot w mojej ocenie nastąpi nie za 5 ale za 7 do 8 lat i efekt ekonomiczny winien być liczony zgodnie z harmonogramem inwestycji – a nie jak założono 100 % od pierwszego roku.
Ja również jak i pozostali mieszkańcy spółdzielni otrzymałem pismo zarówno od Zarządu Spółdzielni jak i pismo zawierające propozycję Duon Praszka Sp. z o.o.
Mając te wszystkie dane i pamiętając jeszcze kilka faktów mam swoje zdanie i przemyślenia w tym temacie.
Zadałem sobie kilka pytań, na które starałem się później obiektywnie odpowiedzieć:
1. Czy każdego będzie stać i czy każdy jest gotowy na płacenie przez kilka lat więcej żeby po spłacie kredytu uzyskać „jakiś” efekt finansowy i obniżkę? Moim zdaniem NIE – skoro już teraz tyle osób nie płaci, a wielu mieszkańców to osoby, które liczą się z każdą złotówką.
2. Czy wyliczenia zawierają wszystkie koszty ? Moim zdaniem NIE – brak jasno określonych i policzonych realnie kosztów jakie weźmie na siebie spółdzielnia jako samoistny zarządca i właściciel (amortyzacje, koszty napraw, fundusze zapasowe na wypadek awarii czy konieczności wymiany po gwarancji )
3. Czy faktycznie będą takie oszczędności rzędu 20-30% – Moim zdaniem NIE, widzę realne oszczędności na poziomie 10% wynikające ze spadku zużycia gazu dzięki skróceniu cyrkulacji i wyeliminowanie dużych strat na przesyle, reszta stanowi moim zdaniem niewiadomą również dla Zarządu.
Chciałbym w tym miejscu aby było jasne, że szanuję entuzjazm grupy i Pana Smolnika, jak również to że mają odmienne od mojego zdanie po przeczytaniu tych samych dokumentów. Każdy z nas ma prawo do własnej oceny i zdania w tej sprawie.
Poinformowałem również Zarząd Spółdzielni i osoby zainteresowane w tym Pana Smolnika oraz Przewodniczącego Rady o mojej propozycji jaka powstała po zapoznaniu się z tymi opracowaniami jak i po wzięciu pod uwagę ostatniej propozycji spółki Duon Praszka Sp. z o.o.
Czy to wszystko ?
Znów w mojej ocenie NIE. Cały czas mówimy o ogrzewaniu w spółdzielni i o pomyśle kotłowni, który dla nas mieszkańców spółdzielni może być dobrym rozwiązaniem. Słyszę nawet, że rozwiązanie takie popiera kilku radnych.
Czy to aby na pewno pełne spojrzenie na sprawę?
Otóż moim zdaniem pomijamy bardzo ważny efekt jaki takie działanie może mieć dla całego miasta i pośrednio dla gminy Praszka. Zapytacie a co mnie to obchodzi?
Odpowiem niegrzecznie pytaniami: czy po dziurawych chodnikach dobrze się chodzi? Czy brak dróg asfaltowych w niektórych miejscach wam nie przeszkadza? Czy faktycznie nie ważne co z finansami gminy?

Rozważmy pewien scenariusz, który jest możliwy a moim zdaniem prawdopodobny :
Spółdzielnia buduje kotłownie w ciągu dwóch lat i odłącza się od Duon Praszka – stopniowo w ciągu dwóch lat. Duon Praszka traci przychody przy takich samych kosztach stałych co powoduje jego zadłużenie wobec dostawcy czyli Spółki Duon S.A. W ramach rozliczenia należności ( co jest praktykowane na rynku ) Duon S.A. stopniowo przejmuje cały majątek Duon Praszka i po dwóch latach (w momencie odłączenia ostatniej kotłowni) następuje odłączenie systemu ogrzewania w Duon Praszka i zgłoszenie spółki do likwidacji – stała się nieopłacalna i niewypłacalna.
Co dalej. Efektem tej sytuacji jest konieczność przesunięcia w budżecie gminy kwoty – szacuję około 600tys zł w trybie natychmiastowym na rzecz inwestycji w budowę kotłowni dla jednostek podległych ( w tym szkół i przedszkoli) – a skąd te pieniądze ? No właśnie z innych inwestycji w drogi, chodniki itp. Dodatkowo akcje jakie gmina obecnie posiada i wpisuje wartościowo jako wartość ponad 3mln zł do swoich bilansów zyskują nową wartość 0zł.
Kogoś kto nie zdaje sobie sprawy z tego, że już raz za to zapłaciliśmy może to kompletnie nie interesować ale mnie owszem interesuje.

Dlatego ostatnie pytanie jakie każdy z Was powinien sobie zadać to : czy faktycznie warto właśnie tak zadziałać?

Rafał Simbor
Krajowe Porozumienie Mieszkańców

Historii łyk dla wytrwałych 🙂

Energia Praszka Sp. z o.o. z siedzibą w Praszce przy ul. Mickiewicza 14 została utworzona Uchwałą nr 47/VII/2003 Rady Miejskiej w Praszce z dnia 24 kwietnia 2003 r. Jej powstanie zostało „wymuszone” zmianą strategii rozwoju firmy Visteon Poland Sp. z o.o. i koniecznością przejęcia przez gminę obowiązku dostarczania energii cieplnej dla mieszkańców, które w ocenie Visteon stało się dla firmy nieopłacalne.
Udziałowcami spółki zostali najpierw Gmina Praszka i Jan Maria Borkowski, a następnie z końcem 2003 roku/początkiem 2004 skład udziałowców przedstawiał się następująco:

  • Gmina Praszka;
  • Spółdzielnia Mieszkaniowa w Praszce;
  • Jan Maria Borkowski.

W 2004 roku w pierwszej kolejności Energia wybudowała stację do zgazowywania LNG dla Visteon – spełniła tym samym warunek dzierżawy kotłowni jaki postawił Visteon. Początkowo była to dzierżawiona kotłownia węglowa o mocy zredukowanej do 23MW.
W roku 2004 pomiędzy Gminą Praszka, Spółdzielnią Mieszkaniową w Praszce i Energią Praszka Sp. z o.o. zostało spisane trójstronne porozumienie w sprawie wspólnej realizacji zadania pod nazwą „ Modernizacja systemu ciepłowniczego w Praszce”. Był to warunek konieczny w celu pozyskania m.in. środków unijnych poprzez Fundację EKOFUNDUSZ w wysokości 49% założonych kosztów.
Umowy z Fundacją EKOFUNDUSZ zostały podpisane na początku 2006 r. Projekt zakładał budowę nowych kotłowni opalanych gazem ziemnym wspomaganych instalacją solarną o łącznej powierzchni 4252 m2, budowę nowych sieci cieplnych, termomodernizację zasobów mieszkaniowych Spółdzielni Mieszkaniowej w Praszce oraz budynków komunalnych i użyteczności publicznej, a także likwidację kotłowni węglowej.
Zakres realizowany przez Energię Praszka Sp. z o.o. obejmował wybudowanie przyłączy gazowych do nowych kotłowni i wybudowanie kotłowni.
W roku 2005 pomiędzy Gminą Praszka i Energią Praszka z jednej strony, a firmami PL Energia S.A. i K&K Sp. z o.o. z drugiej strony, została spisana „umowa konsorcjum”. W kolejnym kroku Spółdzielnia mieszkaniowa sprzedaje swoje udziały i nowy skład udziałowców to Gmina Praszka i PL Energia S.A.
Następuje zakończenie inwestycji , zadłużenie firmy i jej problemy z płynnością i ostatecznie w
w 2013 roku Duon Dystrybucja S.A. kupuje 66% udziałów za 1mln zł.
Z rozmysłem nie używam tutaj żadnych nazwisk osób jakie zajmowały się projektem czy go zainicjowały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: